Najnowsza powieść Szczepana Twardocha jest przedstawiana jako dzieło okolicznościowe. Wydawca twierdzi, że "wpisuje się w ideę tegorocznych obchodów 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem". Jeśli nawet, to nad wyraz luźne to związki. Pewne natomiast jest to, iż mamy do czynienia z utworem nietuzinkowym.